strona glówna czat forum pytania-odpowiedzi księga gości

Nużyca (wg materiałów nadesłanych przez atrolek)

Nużyca jest chorobą pasożytniczą, której przyczyną jest nużeniec. Pasożyt ten osiąga rozmiary od 0,2 do 0,3 mm. Nużeniec najczęściej bytuje w gruczołach łojowych i mieszkach włosowych skóry zakażonych zwierząt. Najczęściej atakuje skórę na grzbiecie nosa, wargach, czole, powiekach, u nasady małżowin usznych, wreszcie na szyi, konczynach a nawet na tułowiu. W początkowym okresie choroby występuje tzw. postać złuszczająca nużycy. Charakterystyczne dla tego etapu choroby jest wystąpienie ograniczonych, okrągłych miejsc pozbawionych włosa (łysinek) w tych miejscach, gdzie umiejscowił się pasożyt. Początkowo pojedyńcze łysinki z biegiem czasu zaczynają się powiekszać, a następnie, o ile nie zostanie podjęte leczenie zlewaja się ze sobą dając obraz rozległego plackowatego wyłysienia. Skóra w miejscach pozbawionych włosa staje się zaczerwieniona, i pokryta niewielką ilością złuszczonego naskórka. Nie leczony i stale pogłębiający się proces chorobowy w może doprowadzić do całkowitego wypadnięcia włosów. Ważne jest wczesne postawienie trafnej diagnozy. Pobranie prób do badan diagnostycznych w kierunku nużycy jest stosunkowo niewdzięczne polega, bowiem na zeskrobaniu wierzchniej warstwy naskórka z małej powierzchni chorobowo zmienionego miejsca. Samo badanie diagnostyczne polega na badaniu mikroskopowym i stwierdzeniu obecności pasożyta w uprzednio "prześwietlonym" (rozjaśnionym) zeskrobanym naskórku. Początkowe objawy niektórych innych chorób skóry, np. grzybicy, przypominać mogą objawy nużycy. Dlatego też absolutnie konieczne jest wykonanie badań.

Opis objawów i leczenia nużycy nadesłany przez atrolek:

Chorobę znalazła dr.Gawin z kliniki małych zwierząt, Katowice, ul. Brynowska 25. Chcąc miec pewnosc pobrała sierść i naskórek na posiew. Wynik był po 10 godz. - pozytywny. U Molickiego byłam dwa razy żadna z lekarek nawet się nie pofatygowała żeby zwrócić uwagę na stan skóry. Kąpałam go w nizoralu co jakiś czas bo myślałam, że to grzybica. Leczyłam ketokonazolem a to nie była grzybica. Teraz loruś dostał 2 krople leku do pyszczka i 1 na futerko na kark i ta kropla ma działać na całą skórę. Za tydzien mam przyjść z 2 chomami bo to jest ze ściółki i u niuni też napewno to da znać o sobie choc teraz zmian nie ma. Ujawni się przy spadku odporności. Choroba zaczęła się na grzbiecie nad ogonkiem. Białe łuszczące ok 1 mm łuseczki. Potem postępowała w kierunku lebka. Futerko zrzedło ale nie wyłysiał. Myślałam że wytarł kołowrotkiem-biegacz. Na uszkach też pojawiły się jeszcze mniejsze łuseczki. Najwiecej szkody zrobiło między uszkami tu jest przerzedzony mocniej. Myslałam że to starość i troszkę wyłysiał. Zmiany są na gruczołach zapachowych-są pogrubiałe. Skóra jest cieńsza, mniej sprężysta. Ujęta w fałd wolno wraca-jak przy odwodnieniu. Jest jakby posypana mąka. Czasem chomiki się drapią-mój nie bardzo. Często ociera się o meble ale myślałam że znaczy teren.


(c) 2000 - 2002 - Bellatrix wszelkie prawa zastrzeżone