|
|
Historie o chomikach, nadesłane przez internautów. Część 1.
Jeżeli chcesz się podzielić ciekawostkami, opowiadaniami lub poradami na temat chomików nadeślij je na maila .
Wybrane materiały nadesłane przez internautów zostaną zamieszczone na natępnych stronach stronach.
Historia o chomiczce Bogusi nadesłana przez Olę
|
Pewnego niepięknego dnia Bogusia obudziła się rano, ale strasznie się słaniała. Postanowiłam dać jej się wyspać . Lecz po południu
wzięłam ją do ręki, a ona się nie ruszała i była lodowata. Oczywiście zaczęłam ryczeć, bo ją bardzo kocham. Moja mama się zlitowała i szybko
pojechałyśmy do weterynarza (Dr wet. Paweł Benkowski, Gdynia) - nie chciało nam się wierzyć, że Bogusia odeszła, bo nie było powodu. I w
samochodzie chomiczek lekko się poruszył, co dało nam dodatkowej motywacji, żeby jechać do lekarza. Tam natychmiast się nią zajęto, nie zważając na to,
że to "tylko" chomiczek, bo słyszałam o przypadkach, że lekarz odmawiał leczenia gryzoni bo to szkodniki (przypomnienie: chomik syryjski nie występuje w Europie,
a żyjący na wolności chomik europejski znajduje się na liście zwierząt chronionych). Bogusia już nie dawała znaków życia ale wzięli ją do namiotu tlenowego - ja ciągle płakałam bo żal mi było patrzeć
na takie martwe, pozlepiane, zimne futerko. Ale gdy przyjechałyśmy po godzinie, lekarz przyniósł katronik z którego wyłonił się jak zwykle ciekawy
świata łepek Bogusi, która zachowywała się zupełnie normalnie. Było to niesamowite zmartwychwstanie, bo Bogusia nawet w komputerze w lecznicy ma
wpisaną hipotermię. W zasadzie nie wiadomo co jej się stało, są podejrzenia, że poprzedniego dnia gdy łaziła po pokoju coś zjadła zza szafy ale możliwe,
że ma jakąś wadę serca. |
Opowiadanie Klary W. o Chrupci i Rodzynku
|
Pewnego dnia czarna chomiczka syryjska-Chrupcia, obudziła się po smacznie przespanej nocy. Nie należało to do jej nawyków gdyż była nocnym markiem. Tuz obok niej stała
druga klatka. Bardzo zaciekawiona poszła na pierwsze piętro swojej klatki gdzie znajdował się jej plac zabaw(stały tam: kółko do zabaw i rurka do chodzenia). Chrupcia
weszła na rurkę i staneła na dwóch łapkach. Widać było, ze jest bardzo zaciekawiona tą sytuacją. Z małej klatki wyszedł chomik dżungarski- Rodzynek. Chrupci bardzo się nie
spodobał nowy sąsiad i zaczęła go ignorować. Rodzynek jednak chciał się zaprzyjaˇnić. Chomiczka jednak nie zwracała na niego uwagi. Maluszek(Rodzynek) opracował nowy sposób
uciekania, a gdyż był bardzo mały to przelazł przez kraty. Nie zauważyłam tego. Wyjełam Chrupkę i ją wypusciłam. Nagle chomiczka nawiała, ale zaraz zobaczyłam biegnącego przed
nią Rodzynka, który był wściekły na Chrupcie. Rodzynek poszedł do klatki, ale już nie chciał się zaprzyjaˇnić z Chrupencja. Tymczasem ona zmieniła zdanie. Gdy chciałam żeby
biegały koło siebie to Rodzyneczek zaczął strasznie skrzeczeć. Wiecej już nie wypuszczałam ich razem. Po 3 tygodniach gdy wróciłam ze szkoly, zaczełam szukać
Maluszka, bo znowu nawiał. Znalazłam go pod łóżkiem... martwego. Strasznie płakałam. Chrupcia była w szoku. Siedziała jak odrętwiała, a potem chciała się udusić wkładając
głowę pod kółko gdy to jeszcze się obracało. Może i to smutna historia, ale wiem, że Chrupcia jest najbardziej przyjacielskim chomikiem na świecie. Moja chomiczka ma
nadzieje, że kiedyś obok niej zamieszka jakiś chomik dżungarski. Jej marzenie spełni się, ale po wakacjach...Ciąg dalszy po wakacjach...
|
|
|